
Orecchiette z kalafiorem, oliwkami, rodzynkami i piniami.. nie, bez pinii. Nie miałam ich i nie mogłam pójść ich kupić.. ale możecie je dodać, jeśli macie ochotę. Dla chrupiącej nuty uprażyłam bułkę tartą! Świetne na tę porę roku.. zobaczmy razem, czego potrzeba do przygotowania!








Blanszowałam kalafior w dużej ilości osolonej wody. Na patelnię wlałam odrobinę oliwy. Dodałam posiekany czosnek, suszoną papryczkę chili i kilka oliwek taggiasche. Dodałam kalafior, gdy był już ugotowany.
Ugotowałam orecchiette w tej samej wodzie, w której gotował się kalafior. Gdy były al dente, wrzuciłam je na patelnię i dokończyłam mieszanie, dodając po trochu wody z gotowania.
Na koniec dodałam garść namoczonych i odciśniętych rodzynek, posypałam posiekaną natką pietruszki i wyłączyłam ogień. Na talerzu całość dopełniłam osobno podprażoną bułką tartą na małej patelni oraz dodatkiem chili, które bardzo lubię!
Przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku maksymalnie przez kilka dni. Po odgrzaniu będą jeszcze lepsze !
Italia, Calabria
| Energia (kcal) | 161,87 |
| Węglowodany (g) | 33,97 |
| w tym cukry (g) | 19,98 |
| Tłuszcze (g) | 0,89 |
| w tym kwasy tłuszczowe (g) | 0,13 |
| Białko (g) | 4,5 |
| Błonnik (g) | 3,19 |
| Wyprzedaż (g) | 0,07 |